Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dziekuję Bogu, że dziś, to nie był Nasz Dzień.

Późna godzina. Z myślą o tym, że jutro znów trzeba bardzo wcześnie wstać, ogarnąć całą trójkę i biegać między szkołą, przedszkolem, domem, sklepem, rozbierać, ubierać, kurtki, czapki, szybko, szybko, żeby zdążyć... Bardzo późna godzina. A Najmłodsza Córka nie śpi. A ja się złoszczę. Nie mam już do niej cierpliwości. Od godziny czekam na tę moją, własną, krótką, ale potrzebną chwilę świętego spokoju, zanim padnę ze zmęczenia. A jeszcze dom do ogarnięcia, mejle do wysłania, ubrania do naszykowania. Dla całej Trójki, oczywiście. Głowa boli, rośnie napięcie między mną i M. Przecież oboje jesteśmy zmęczeni, on też chce usiąść. Sam, w ciszy i spokoju. Mnie to nie obchodzi, bo przecież spędziłam z dziećmi cały dzień. Z ich jękami, narzekaniami, protestami, walkami o prace domowe, bitwami i kłótniami. Oprócz godziny na zegarze, nic się nie zmienia. Jest coraz później, a ona nadal nie śpi... moja złość rośnie. Mam dość. Resztką sił powstrzymuję się od okazania Najmłodszej jak bardzo mam ...

"Oswoić Poród" subiektywna relacja ze spotkania :-)

Relacja obiektywna, napisana przez Annę Sornek, autorkę bloga Bubinkowo , pojawi się w grudniowym numerze "Kwartalnika Laktacyjnego". Tutaj piszę subiektywnie, o własnych spostrzeżeniach i przemyśleniach. Przede wszystkim, chciałam serdecznie podziękować wszystkim obecnym za przybycie! Robimy te spotkania dla Was, po to, by wzrastała Wasza świadomość tego, co dzieję się z kobiecym ciałem w czasie porodu, po to, by tych pozytywnych, dobrych doświadczeń było coraz więcej. Dlatego cieszy nas liczna frekwencja i Wasze zaangażowanie. Żeby napisać o samym spotkaniu, muszę najpierw wyznać, że po trudnej, przeleżanej ciąży, powrót do tematów okołoporodowych, był dla mnie znacznie trudniejszy, niż ponowne zaangażowanie w pracę Doradcy Noszenia. Jednocześnie, bardzo się cieszę, że znów mam okazję prowadzić spotkania dotyczące porodu, tym bardziej, że widzę jak wiele pracy w tym temacie, jest wciąż do wykonania. Nadal wiele osób obawia się porodu, głównie dlatego, ...

Po co tańczyć salsę?

Taniec z dzieckiem w chuście staje się coraz bardziej popularny. Widzę w informacjach z innych miast, że to tu, to tam, ruszają zajęcia z cyklu: "taniec z dzieckiem w chuście". Jakiś czas temu miałam dość sceptyczne podejście do tematu. Może nie powinnam się do tego przyznawać, jako propagatorka idei chustonoszenia, ale, mimo wszystko, chustotańczenie przekonywało mnie jedynie w wykonaniu innych mam. Zmiana nastąpiła zeszłej wiosny, kiedy spotkałam się Mariolą. Wtedy ona, w zaawansowanej ciąży i pełna energii, opowiedziała mi o pomyśle na zajęcia "Zaplątanej Cubany" (klik) . Nie wiem czy to przez entuzjazm jakim tryskała Mariola, czy dzięki filmikowi, na którym tańczyła z wielkim brzuchem do kubańskich rytmów, ale pomyślałam, że salsa w chuście to coś więcej, niż jakiś tam, taniec! Parę tygodni później byłam już z Córką Najmłodszą na pierwszych pokazowych zajęciach Zaplątanej Cubany w katowickim klubie B-Fit. Weszłam na salę z pewną nieśmiałością, ale kiedy tylk...

Oswoić poród - warsztaty dla przyszłych rodziców

Ostatnio tutaj oraz na facebooku  dużo działo się chustowo i okołodzieciowo. Słowem, wróciłam do chustowej aktywności na pełne obroty. Znów jestem świadkiem moich ulubionych momentów, kiedy noworodek zasypia na mamie, a ona ma dwie wole ręce, albo kiedy tata odkrywa bliskość jaką daje mu chusta :-) Nadeszła też pora na powrót do spraw okołoporodowych. Nareszcie! Spotykając się ze świeżo upieczonymi rodzicami często rozmawiamy o porodzie, o tym jaki był naprawdę, a jakie były oczekiwania, o opiece w trakcie i tuż po porodzie, o emocjach, o konsekwencjach... Wiele z tych rozmów jest bardzo radosnych, pozytywnych, ale równie wiele z nich ukazuje potrzebę bardzo szeroko rozumianej edukacji okołoporodowej. Szkoła rodzenia to świetny początek, jednak wielu tematów nie sposób tam poruszyć. Czasem musimy przyjrzeć się naszym wyobrażeniom o porodzie, czasem usiąść na dłuższą rozmowę z partnerem, żeby dowiedzieć się jak każde z nas wyobraża sobie siebie w czasie porodu, czasem mus...

Relacja z "Chustowego ABC"

    Dzieje się w Gliwicach :-) Dziś idziemy tańczyć salsę w chuście, a dopiero co za nami spotkanie chustowe w minka cafe. Wygląda na to, że noszenie w chustach w naszym mieście staje się coraz bardziej popularne, co mnie bardzo cieszy :-) Na piątkowym spotkaniu w mince była nas naprawdę spora grupa, na szczęście dla wszystkich wystarczyło miejsc siedzących :-) Dużym zainteresowaniem cieszyły się zarówno tematy dotyczące samego noszenia w chustach, prawidłowej pozycji dzieci, odpowiedniego doboru chust i nosideł, ale również samo zagadnienie bliskości, noszenia, tulenia, rozpieszczania. Wiem, że temat "przyzwyczajania do noszenia" wciąż wzbudza wiele kontrowersji, ale mam nadzieję, że pogląd, iż niemowlę trzeba odkładać do łóżeczka, żeby się nie przyzwyczaiło, powolutku będzie odchodził do lamusa. W tym miejscu chciałam pozdrowić Dziadka, który przysłał na spotkanie swoją córkę ;-) Bardzo miłym '"efektem ubocznym" naszego spotkania ...

Ta okropna zabawa

  Moja trójca bawi się razem. Cała. Jest rano, pokój poprzedniego dnia pięknie posprzątany, a oni wszyscy razem, cichutko, w tym czystym pokoju, bez płaczu i awantur o to, że Najmłodsza coś burzy i zabiera. Bezcenna chwila, którą postanawiam wykorzystać i posprzątać kuchnię po śniadaniu, a przynajmniej zetrzeć wszechobecne, klejące plamy z soku (...dziecięce eksperymenty z sokowymi lodami...). Czuję w kościach, że to złowieszcza cisza, bo przecież dzieci NIGDY nie są "grzeczne" w takim spokoju, ale myślę sobie po cichutku, że... może tym razem... Szybko jednak porzucam moje myśli po wejściu do dziecięcego pokoju. 10 minut. Tyle im wystarczyło żeby: Syn Najstarszy namalował obraz z wyklejanką z plasteliny (więc udając, że nie widzę całej reszty słucham z uwagą co przedstawia dzieło sztuki), Córka Średnia powieliła obraz brata i popadła w czarną rozpacz, kiedy Najmłodsza wylała na jej pracę wodę z farbek (kiedy oni tę wodę przynieśli???), uprzednio naja...

Chustowe ABC spotkanie informacyjno-doradcze w Gliwicach

Wakacje, upały, urlopy... a dla tych, którzy zostali w mieście i chcą się spotkać, porozmawiać o chustach, zadać pytania, czy skorygować swoje wiązania, przygotowałam spotkanie :-) Ugości nas nowiutka, bardzo sympatyczna kawiarnia " minka cafe " w Gliwicach. To, na razie, będzie spotkanie informacyjno-doradcze, jeszcze nie warsztaty chustonoszenia (poczekamy z warsztatami aż upały zelżeją), ale dobra okazja, żeby załapać chustowego bakcyla i zobaczyć jak noszenie wygląda w praktyce :-) Zapraszam serdecznie, którzy już noszą swoje dzieci oraz tych, którzy dopiero chcą się przekonać, że nosić warto :-) Kawiarnia "minka cafe" jest bardzo przyjazna rodzinom z dziećmi więc śmiało można zabrać maluchy (i starszaki) ze sobą. Jest również klimatyzacja więc upały nam nie straszne ;-) Po więcej informacji i bieżące aktualności zapraszam na stronę wydarzenia  na facebooku.