Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą slot

Nie jesteśmy grupą docelową Slot Art Festival.

Kolejny Slot za nami. Dzieciaki, jak zwykle zachwycone, rodzice, jak zwykle, zmęczeni i szczęśliwi, że dali radę ogarnąć czeladkę i coś z tej imprezy uszczknąć dla siebie. Slot nam zawsze funduje mieszankę emocji: radość z przygody spania pod namiotem i wyzwania związane z polowymi sanitariatami, radocha z przebywania ze znajomymi i zmęczenie dziecięcą wrzawą, przyjemność bywania na koncertach, wykładach, filmach, teatrach i kłopoty z niedoborem snu :-) Jednak nic, ale to absolutnie nic, nie przebije slotowej atmosfery. Przez te pięć dni zawsze czujemy się w Lubiążu jak u siebie, co roku odwiedzamy stałe punkty programu i za każdym razem odkrywamy coś nowego. Ja w tym roku (po siedmiu wizytach na festiwalu!) odkryłam scenę teatralną, nareszcie! Nigdy nie mogłam do niej dotrzeć, tym razem, jak już dotarłam, trudno było ją opuścić ;-) Zdałam sobie, w międzyczasie sprawę, że kiedy piszę o Slocie na blogu, czy na facebooku, mówię o nim w kontekście warsztatów chustowych...

Dlaczego jedziemy na SLOT?

Bilet dla Syna kupiony, nasze wejściówki załatwione, miejsce na polu rodzinnym bedziemy mieli wśród znajomych... nasze myśli coraz bardziej krążą wokół SLOTu. Pytania dzieci, o to kiedy na niego pojedziemy pojawiają się w naszym domu, mniej więcej, po Bożym Narodzeniu i cichną dopiero w dniu wyjazdu. Nie ma już pytań o to "czy" jedziemy, to jest pewnik, taki sam jak choinka na Boze Narodzenie, tort na urodziny i pisanki na Wielkanoc. Wiadomo, że Slot jest. Pytanie, kiedy i ewentualnie o to, czy śpimy w namiocie, czy w kamperze (to po zeszłorocznym szaleństwie, kiedy nie odważyliśmy się spać pod namiotem z dwumiesięczną Najmłodszą). Jak w namiocie to nawet lepiej, dodatkowa przygoda. Dzieci dopytują, ale wyczekujemy wszyscy. Jeździmy na Slot, bo bardzo lubimy tam być. Ja prowadzę czterodniowe (szaleństwo!) warsztaty chustonoszenia, które dają mi duuużo satysfakcji i tę radość, kiedy mijam noszone maluchy na terenie festiwalu  :-) Mąż ma swoją całonocną scenę klubową. Oboj...